Lider inspirowany światem zwierząt: Odcinek 4 - Siła założeń

Ewa wchodzi do bosku konia – łagodnego, doświadczonego zwierzaka. Koń chętnie współpracuje z ludźmi, nie wykorzystuje ich strachu, jest otwarty na każdą relację. Ewa ma za zadanie podejść do niego i podnieść jego przednią nogę. Potem tylną. Zadanie banale dla jeźdźca, ale Ewa nigdy nie dosiadała konia. Mówi, że nawet obawia się koni. Ewa stoi w boksie i pyta, czy na pewno to co ma zrobić jest bezpieczne, trochę się boi. Po kilku chwilach, zbiera się w sobie, podchodzi do konia i sprawnie wykonuje zadanie. Delikatnie klepie po szyi konia i wychodzi z boku. Jest rozluźniona i uśmiechnięta. Mówię do niej: „a teraz zrób to samo z tą klaczą”, a Ewa na to: „ale to przecież bardzo silna klacz, przewodniczka grupy. Z nią to nie będzie tak łatwo”. Mimo wszystko Ewa wchodzi do boksu klaczy i… nie daje rady wykonać ćwiczenia… Koń nie reaguje na jej sygnały.

 

Gdy Ewa ogląda film nagrany podczas pracy z końmi doznaje „olśnienia”: „ja dokładnie tak robię z klientami! Jak mam z nimi dobrą relację, to spotkania wychodzą mi wspaniale, ale wystarczy że sobie pomyślę, że pewnie będą zbyt surowi, wymagający lub cokolwiek innego co mnie negatywnie nastawia - spotkania stają się piekielnie trudne. W trakcie rozmowy tracę wątek, nie wiem co powiedzieć. Po prostu się fatalnie nakręcam. Mam złe nastawienie. Negatywne założenia.”

 

Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn. Arystoteles

 

Ewa, przedsiębiorcza bizneswoman, posiada wiele cech przywódcy: jest zdecydowana, szybka w działaniu, efektywnie komunikuje się z członkami zespołu, ma poczucie humoru. Trafiła na coaching z końmi, bo szukała nowej metody pracy samej z sobą. Zauważyła, że zarządzanie ludźmi to jej mocna strona, ale… niektóre spotkania z klientami przeradzały się w koszmar. Myślała o zrezygnowaniu z tej części obowiązków, jednak zarówno klienci jak i pracownicy potrzebują jej profesjonalnego wsparcia.

 

Każda zmiana scenariusza prowadzi do zmiany reakcji konia. Andrea Kutsch

 

Konie odzwierciedlały emocje Ewy, czuły jej strach i napięcie – gdy myślała, że będzie dobrze – koń współpracował, lecz gdy podświadomie sobie założyła, że się nie uda, działała tak, że wykonanie zadania stało się niemożliwe. Praca z końmi uświadomiła jej tę własną słabość.

 

Po kilku tygodniach Ewa zadzwoniła do mnie i powiedziała, że świadomie kontroluje swoje nastawienie przed spotkaniami z klientami. Nie robi sobie już tylu ograniczeń. Zaczęła żyć bez niepotrzebnych założeń. Siła założeń nie ma już nad Nią mocy!

 

28 lutego 2019

Ta strona internetowa została zrobiona w 

  kreatorze www WebWave.